PolishEnglishDeutsch
  • Sulecin
  • Sulecin
  • Sulecin
  • Sulecin
  • Sulecin
  • Sulecin
  • Sulecin
  • Sulecin
  • Sulecin
Start > Gmina Sulęcin > Czy wiesz, że? >
  •  

    bip

  • urzad woj

  • lubuskie

  • starostwo powiatowe

  • logo EPEV

  • youtube

  • facebook



Baza głowic jądrowych

Baza głowic jądrowych

wolkodaw2W okolicach Trzemeszna Lubuskiego znajdowała się tajna baza głowic jądrowych

Ziemia Lubuska określana przez historyków mianem „bramy berlińskiej” ma to szczególne miejsce w historii fortyfikacji europejskiej, że właśnie tutaj były realizowane na przestrzeni dziejów wszelkie nowoczesne rozwiązania.

Wpływ na to miało położenie taktyczne, geomorfologiczne i niezaprzeczalnie, polityczne. Przez ostatnie prawie 100 lat Ziemia Lubuska była wielkim placem budowy obiektów militarnych mających pierwotnie w swym założeniu bronić stolicy Niemiec, a po zmianie układu politycznego i przebiegu granicy zachodniej po II wojnie światowej tutaj właśnie usytuowano składy broni jądrowej.

ZIMNA WOJNA
W czasie zimnej wojny Układ Warszawski przygotowywał się do ataku nuklearnego na Europę Zachodnią. W roku 1960 odbyły się ćwiczenia w warunkach zbliżonych do działań wojennych, których celem było wypróbowanie transportu broni jądrowej z ZSRR na teren zachodniej Polski do jednostek uderzeniowych. Próbowano transportu lotniczego, morskiego i lądowego. Wszystkie działania zakończyły się fiaskiem. Wojska rakietowe miały być gotowe do działań natychmiast, jednak czas transportu okazał się za długi, a co więcej - podczas transportu głowice jądrowe były narażone na zniszczenie przez przeciwnika. Zapadła decyzja: głowice jądrowe muszą się już wcześniej znajdować w Polsce.

ZNACZĄCA DECYZJA
Efektem nieudanych ćwiczeń było podpisanie w Moskwie w dniu 25 lutego 1967 roku przez ministra obrony PRL Mariana Spychalskiego i ministra obrony ZSRR marsz. Andrzeja Grieczkę tajnego porozumienia („o środkach podjętych w zakresie podwyższenia gotowości bojowej wojsk”). Dotyczyło ono rozmieszczenia na terenie Polski magazynów broni jądrowej gotowej do natychmiastowego użycia. Rozmowy trwały już znacznie wcześniej, bo od 1966 roku. Stosowny program otrzymał najwyższą klauzulę tajności i kryptonim „Wisła”.

BROŃ ATOMOWA W POLSCE
Dla zapewnienia szybkiego dowozu głowic jądrowych do wyrzutni polowych na terenie Polski, wybudowano w latach 1967-1970 trzy kompleksy magazynowe dla broni jądrowej, nad którymi pełną kontrolę sprawowała strona radziecka. Obiekty te zlokalizowano: w Podborsku koło Białogardu – Obiekt 3001, w Brzeźnicy - Kolonii koło Jastrowia – Obiekt 3002 oraz niedaleko Trzemeszna Lubuskiego koło Wędrzyna na Ziemi Lubuskiej – Obiekt 3003 o znanym nam kryptonimie „Wołkodaw”. Strona polska sfinansowała zakup materiałów budowlanych. Wykonawstwo i dostarczenie wyposażenia należało do strony radzieckiej z prawem własności i użytkowania. Po zakończeniu budowy składy zostały przekazane Północnej Grupie Wojsk Armii Radzieckiej z dowództwem w Legnicy. Przekazanie bazy i oficjalne, choć niejawne wyrażenie zgody na składowanie broni atomowej na terenie kraju, mogło spowodować poważne niebezpieczeństwo zarówno dla kraju jak i mieszkańców okolicznych miast i wsi.

TAJEMNICA LASU KOŁO TRZEMESZNA LUBUSKIEGO
Nikt nie miał najmniejszego pojęcia na temat tego, co wybudowano w pięknych lasach nieopodal poligonu wędrzyńskiego, tuż obok krystalicznie czystych wód jeziora Buszno. Prawdę znało kilkunastu wyższych oficerów sztabu generalnego Ludowego Wojska Polskiego.
Kompleks 3003 (Wołkodaw) położony w lesie koło Trzemeszna Lubuskiego, na obszarze około 300 ha przypominał dobrze strzeżoną twierdzę. Cały teren otaczał wysoki kolczasty płot. Wewnątrz niego znajdowały się koszary, budynki administracyjne, techniczne i strefy strzeżone, dodatkowo otoczone murem wykonanym z prefabrykatów betonowych, a zawierające schrony magazynowe dla głowic jądrowych. Wjazd do stref najpilniej strzeżonych możliwy był tylko przez jedną bramę główną z wartownią. Szereg wież wartowniczych i stanowisk strzeleckich strzegło bezpieczeństwa bazy. Przestrzeń pomiędzy ogrodzeniami pilnowana była przez psy, uwiązane na łańcuchach, podwieszonych do 30-metrowych stalowych linek, rozpiętych pomiędzy słupkami i minami sygnałowymi. W przypadku podwyższonej gotowości przewidywano założenie zapór minowych. Przewidziano także dodatkowe zabezpieczenia w postaci: małych stanowisk strzeleckich, w specjalnie przygotowanych załamaniach płotu betonowego; dodatkowej wartowni - znajdującej się poza obwodem chronionym; rowów strzeleckich – wysuniętych przed bramy awaryjne i betonowego małego schronu strzeleckiego, ulokowanego tuż przy betonowym murze, dostępnego za pomocą zakrytego rowu dobiegowego. Dodatkowo wzdłuż linii obrony przy płotach ustawiono prefabrykowane schrony bojowe dla karabinu maszynowego SPS-2M, schrony wykopowe, rurowe i schrony obserwacyjne. Strefa magazynowa dla bezpieczeństwa, podzielona została płotem kolczastym na trzy obszary chronione. Każdy obszar zawierał schron magazynowy zaopatrzony w rampy załadowczo-wyładowcze. Najbliżej bramy głównej znajdował się schron typu „Granit”, o przekroju koła, z rampą załadowczą, wybudowany w połowie lat 70-tych. Składowano w nim amunicję artyleryjską kal. 152 mm i 203 mm z ładunkami jądrowymi o wadze 73 kg. Jego bezpośrednie zabezpieczenie stanowiły otaczające schron rowy strzeleckie z numerowanymi strzelnicami, przypisanymi indywidualnie do żołnierza oraz słupy przeciwdesantowe, obleczone drutem kolczastym, umieszczone na płaszczu ziemnym schronu. Sam schron wykonany z elementów prefabrykatowych posiadał wentylację i był zamykany drzwiami pancernymi, zdolnymi wytrzymać wybuch bomby lotniczej. Kolejne dwie strefy, oddzielone płotem kolczastym zawierały dwa główne schrony magazynowe T-7 dla głowic jądrowych, których nosicielami miały być rakiety 8K11 i 3R10. Dwupoziomowe konstrukcje zawierały po cztery komory magazynowe, korytarz transportowy i zespół pomieszczeń technicznych zawierających pokoje dowodzenia, wentylatorownię, pomieszczenia z klimatyzatorami, maszynownię, filtrowanie, sterownię, zbiorniki na paliwo i wodę. Brakowało w nich jednak pomieszczeń dla załogi, która podczas stanów alarmowych i zamknięcia schronu na wiele godzin, odpoczywała bezpośrednio na podłodze. Głowice przechowywano na specjalnych wózkach z ogumionymi kołami, stabilizowanych linami do podłoża, aby w przypadku bliskich wybuchów bomb i związanym z tym efektem pływania schronu, nie uległy przesunięciu wewnątrz komory. W każdej komorze zamykanej lekkimi drzwiami przesuwanymi, przewidziano miejsce dla 15 wózków z głowicami. Obligatoryjnie w każdej z nich znajdował się naścienny licznik Geigera, wskaźniki temperatury i wilgotności powietrza oraz zawór instalacji do czyszczenia i przedmuchiwania wózków z głowicami sprężonymi powietrzem. W komorach magazynowych musiała panować temperatura od +5˚ do +15˚C. W przypadkach krytycznych temperatura mogła wzrosnąć w krótkich okresach czasowych, nie dłuższych niż trzy miesiące, maksymalnie do +25˚C. Wilgotność powietrza powinna wynosić od 40 do 70 %, ale do prac obsługowych nie powinna być mniejsza niż 55%. Takie wymagania przechowywania głowic wymusiły na projektantach założenia w obiekcie wydajnych, niezawodnych instalacji wentylacyjnych, grzewczych, ale również i chłodzących. Schron posiadał dwa wejścia transportowe zabezpieczone pancerno-betonowymi drzwiami o grubości 0,5 m, z mechanizmem ryglowym i osobne wejście dla personelu w postaci żelbetonowej wieży z klatką schodową i stanowiskami strzelniczymi. Na uwagę zasługuje fakt braku wykonania wind do pionowego transportu wózków z głowicami w hali transportowo-obsługowej. Zastąpiono je wciągarką umieszczoną na podstropowej szynie suwnicowej. Na płaszczu ziemnym schronu znajdowały się wyloty kominów wentylacyjnych i spalinowych, łatwych do namierzenia termolotniczego. Jako dodatkową ochronę umieszczono tutaj drewnianą wieżę, zaopatrzoną w 4 stanowiska strzeleckie i dwa małe żelbetonowe jednoosobowe schrony bojowe typu SPS-2M. Dla szybkiej obsługi schronu wybudowano po dwie rampy załadowcze - każda z trzema stanowiskami, nakrytymi siatkami maskującymi i blaszanymi wiatami. Ochronę bezpośrednią zapewniały rowy dobiegowe z numerowanymi stanowiskami strzeleckimi, małe schrony SPS-2M, indywidualne polowe stanowiska strzeleckie i schron z wieżą pancerną dla ciężkiego karabinu maszynowego. W każdej strefie przygotowano także małe podziemne schrony rurowe wykorzystywane jako schrony pogotowia i posterunki obserwacyjne naziemne w schronach i nadziemne umieszczone wysoko w koronach drzew. Transport pomiędzy strefami możliwy był dzięki drogom polnym utwardzanym płytami betonowymi. W całej strefie wykonano około 30 krytych, polowych stanowisk na środki transportowe, dla których wykonano także jedną wiatę garażową i mały warsztat do napraw bieżących z najazdem.
Przyjmuje się obecnie, że do ochrony każdej ze stref magazynowych przypisano około 120 żołnierzy Specnazu i 12 wozów bojowych BMP-1 plus dwa samochody (kompania piechoty zmotoryzowanej).
Oficjalnie Rosjanie nie przyznają się do magazynowania broni atomowej na terenie Polski.

Tekst pochodzi z książki „Sulęcin od pradziejów do czasów zimnej wojny”- referat Roberta M. Jurgi

Serdecznie zapraszamy do oglądania makiety „Tajna baza radziecka głowic jądrowych „Wołkodaw” w okolicach Trzemeszna Lubuskiego” , która znajduje się w Centrum Współpracy Polsko – Niemieckiej w Sulęcinie, przy ulicy Młynarskiej 1.

 

wolkodaw1 wolkodaw1
wolkodaw1 wolkodaw1
wolkodaw1 wolkodaw1
wolkodaw1 wolkodaw1

powrót
Dariusz Ejchart burmistrz wita jasne
Serdecznie witam na stronie internetowej Gminy Sulęcin. Życzę przyjemnej lektury i zapraszam do odwiedzenia urokliwej Ziemi Sulęcińskiej.
Burmistrz Sulęcina
Dariusz Ejchart
budzet
samorzad
folder